Ładowanie strony…

Ruzafa – ,,dzielnica mody” Walencji

Klimatyczna dzielnica Walencji

Ruzafa to wyjątkowo klimatyczna dzielnica w południowo-wschodniej części Walencji, tuż za Estación de Nord (Stacja Kolejowa Północ). Dzielnica jest zagłębiem restauracji, barów i klubów, które każdej nocy wypełniają rzesze turystów i mieszkańców.

 

Ruzafa znaczy ogród

Pochodzenie nazwy Ruzafa, oznaczającej ,,ogród” w języku arabskim, wiążę się z przeznaczeniem zielonych terenów wokół Walencji na ogród wypoczynkowy dla Abd Allah al-Balansi w IX wieku. Ruzafa, po podboju przez chrześcijan,  rozwijała się poza murami Walencji jako niezależne miasto aż do 1877 roku. W latach 90. XX wieku wzrósł poziom przestępczości w dzielnicy Ruzafa, a ulice rozjaśniały neony domów publicznych.

 

Odrodzona dzielnica artystów i studentów z różnych stron świata

Z pierwszą dekadą XXI wieku dzielnica przeszła odrodzenie. Dzięki swojemu położeniu w centrum Walencji i tanim mieszkaniom Ruzafa stała się ulubionym miejscem artystów i studentów z różnych stron świata. Zaczęły pojawiać się galerie sztuki oraz dziś już kultowe bary, kawiarnie i sklepy ”vintage”t.j. Ubik Cafe, Slaughterhouse, Kauf Vintage czy Gnomo.

Centralnym punktem dzielnicy jest Mercat de Ruzafa (Hala Targowa Ruzafa), pełen owoców, warzyw, mięs i owoców morza. Tu możemy zacząć eskapadę po ”dzielnicy mody” i pobłądzić pomiędzy niezależnymi sklepami, kolorowymi kamienicami, oryginalnymi barami i restauracjami.

Park w rzece Turia w Walencji

Rzeka Turia, która przepływa przez miasto Walencja wypływa ze źródeł w pasmie Muela de San Juan w prowincji Teruel, Aragonia w Hiszpanii, między Montes Universales i Sierra de Javalambre tworzy głęboki przełom, a po 280 km uchodzi do Zatoki Walenckiej w Morzu Śródziemnym. Od samego powstania, Walencja jest ściśle powiązana z rzeką Turia – jako miasto powstała na wyspie utworzonej przez rzekę Turia i od tamtej pory miasto rozwijało się dzięki żyznym ziemiom wokół Walencji powstałym dzięki rzece i zasilanym w wodę przez tę rzekę.

Rzeka Turia była znana ze swoich wylewów,  które wyrządzały ogromne szkody miastu Walencja

W przeszłości rzeka była znana ze swoich wylewów,  którymi to potrafiła wyrządzić ogromne szkody miastu Walencja. Zdarzało to się siedemdziesiąt pięć razy w latach 1321-1957, w którym to roku wspominać możemy o gran riada de Valencia (Wielka powódź w Walencji). W wyniku działania sił natury zniszczone zostało 75% zakładów produkcyjnych, 5800 domów mieszkalnych oraz śmierć poniosło co najmniej 81 osób. Po tych tragicznych wydarzeniach przyszedł czas na podjecie radykalnych decyzji. Generał Francisco Franko zapowiedział odbudowę miasta i rozwiązanie problemu. 21 grudnia 1961 roku Cortes Españolas (Parlament Hiszpański) jednogłośnie uchwalił wprowadzenie w życie Plan Sur (Plan Południe), który przewidywał przesuniecie koryta rzecznego poza granice miasta ponad 3 kilometry od naturalnego. Plan ten rozpoczął się w 1964, trwał 9 lat i zakończył się pełnym sukcesem.

W starym korycie rzeki Turia powstał ogromny Park nazwany Jardi del Turia (Ogród Turii)

Stare koryto rzeki zostało zagospodarowane poprzez stworzenie ogrodów nazwanych Jardi del Turia (Ogród Turii).

turia1

 

Jest to bardzo ciekawe i piękne miejsce. Od zachodniej strony znajduje się Parque de Cebecera oraz zoo.

 

Na całej długości rzeki zostały umiejscowione boiska, siłownie, place zabaw, skateparki oraz liczne rzeźby i fontanny.

Guliwer, to olbrzymi plac zabaw dla dzieci

Jednym z ciekawszych obiektów jest sporych rozmiarów „Guliwer”. Jest to plac zabaw w kształcie bohatera powieści Jonathana Swifta. Dzieci mogą wspinać się po linach, którymi jest przywiązany, czy zjechać z jednej z licznych zjeżdżalni.

Najciekawszym miejscem w Parku rzeki Turia w Walencji jest Ciudad de las Artes y las Ciencias (Miasto Sztuki i Nauki)

Najciekawszym miejscem w obrębie Jardi del Turia w Walencji jest Ciudad de las Artes y las Ciencias (Miasto Sztuki i Nauki). Znajduje się tam największe w Europie oceanarium, planetarium, opera i Muzeum Nauki. Myślę jednak, że jest tam tak interesująco, iż zasługuje to na osobny wpis.

 

Uważamy, że każdej metropolii przydałaby się tak znakomicie zorganizowana „zielona linia” przecinająca centrum miasta tak jak w mieście Walencja.

Inne spojrzenie na gastronomię – kuchnia hiszpańska

W naszych restauracjach rzadko można spotkać tak szczerą i otwartą atmosferę, której doświadczyłem w Hiszpanii

Kiedy wyruszałem do Walencji na projekt „Gotuj po hiszpańsku” zastanawiałem się, co może mnie zdziwić porównując naszą polską gastronomię do tej, której jeszcze nie znam – do hiszpańskiej. Polska gościnność „Gość w dom, Bóg w dom” okazuje się jednak tyczyć chyba rodzinnego i domowego przyjmowania gości.

W naszych restauracjach rzadko można spotkać tak szczerą i otwartą atmosferę, której doświadczyłem w Hiszpanii. Pracując jako Szef kuchni w kilku miejscach w Polsce mogę z pełną świadomością wskazać wiele różnic, jakie pomimo naszej gościnności, różnią obie kultury. Po powrocie chciałbym stworzyć nowe miejsce, które podniesie poziom obsługi restauracji, w której będę pracował.

Dziś w wielu polskich restauracjach tworzy się sztuczne oszczędzanie, mniejsze zatrudnienie kosztem jakości i szybkości obsługi. Projekt „Gotuj po hiszpańsku” pokazał mi i dał naoczną wiarę w to, że większa liczba kucharzy to sprawniejsze wydanie serwisu, mniejsza ilość obsługiwanych stolików przez kelnera, to większa integracja gościa z miejscem w jakim się znalazł. Każdy czytając to co piszę powie, no przecież to oczywiste, ale patrząc na polskie restauracje to widzimy, że wcale to co oczywiste, nie jest takie proste. Kto z Was czekał w restauracji na podejście kelnera do stolika dłużej niż 10 minut? Ja osobiście nie raz, szczególnie w Krakowie, czy w Warszawie. Czy jest to normalne? Kto z Nas idąc do restauracji i płacąc za obiad z deserem dla 2 osób ok 100 zł nie chciałby poczuć się jak gość, a nie jak kolejny numer zamówienia na bloczku w kasie.

Hiszpania i miejsce moich praktyk w Walencji pokazały mi ogromny szacunek dla gościa, do produktów na kuchni, do serwisu wydania talerza

Hiszpania, kuchnia hiszpańska i miejsce moich praktyk w Walencji pokazały mi ogromny szacunek dla gościa, do produktów na kuchni, do serwisu wydania talerza. Czy polubiłem kuchnię hiszpańską? – nie wiem, myślę, że kilka pomysłów zabieram ze sobą. Jestem jednak pewny, że chciałbym pokazać polskim właścicielom restauracji obejmując stanowisko szefa kuchni w ich lokalach innego spojrzenia na koszty i na to, że restauracja to ludzie, zarówno Ci na zapleczu, jak i Ci na sali.

przepisy kulinarne Przepisy kulinarne mytastepol.com Znajdź przepis kulinarny - Katalog Smaków