Ładowanie strony…

Calle del Serpis

Pobyt w Walencji rozpoczęliśmy od poznania naszej najbliższej okolicy. Apartament, do którego zostaliśmy przydzieleni znajduje się przy ulicy Serpis i jest to dla nas idealna lokalizacja – wszystko czego potrzebujemy mamy bowiem w zasięgu ręki.

Co warto spróbować?

Nieopodal znajduje się uroczy plac Plaza Xuquer, liczne sklepy, restauracje, a nawet siłownia w parku. Jako miłośniczki kawy byłyśmy bardzo szczęśliwe, kiedy okazało się, że kawiarnia Bastard (co w języku polskim oznacza „drań” 😉 ), którą miałyśmy na liście miejsc do odwiedzenia w Walencji, znajduje się zaledwie 2 minuty od naszego mieszkania! W dzień można się tam udać na pyszne śniadanie, kawę, deser czy obiad. Do mocnej czarnej kawy polecamy w szczególności ciasto marchewkowe, barrita frutos rojos (kruche ciasto z owocami) i sernik z jagodami.

Wieczorem ulica zaczyna tętnić życiem i można spróbować pysznych tapas w Tanto Monta – małej knajpce z przemiłą obsługą. Dostępne są tam tapasy z mięsem, rybami, a także pyszne opcje wegetariańskie, które można zjeść na miejscu lub tak jak my, wziąć na wynos i zjeść na plaży.

Jesteśmy zakręconymi „foodies”, dlatego też uwielbiamy szukać miejsc z prawdziwym jedzeniem. Jednym z nich jest piekarnia i cukiernia „La Espiga”, która nieprzerwanie działa od 1990 roku. Będąc tam, kupcie koniecznie chleb kukurydziany i zjedzcie go z domowym guacamole i świeżym pomidorem. Te warzywne pyszności znajdziecie z kolei we Fruterii, znajdującej się przy wspomnianym wcześniej placu Xuquer. Właścicielem tego miejsca jest uroczy Hiszpan, z którym możemy zawsze przeprowadzić miłą pogawędkę i podszlifować nasz język hiszpański.

Serpis każdego dnia wita nas leniwymi porankami w promieniach słońca, zaś żegna pełnymi gwaru i śmiechu wieczorami. Ta ulica ma w sobie magię i energię, dzięki której żyje się tutaj po prostu dobrze. Czujemy się w tym miejscu jak w domu, naszym hiszpańskim domu.

Donata, Kasia i Kinga

Wymarzone pierwsze dni w Walencji

Światowy dzień Paelli

Od samego początku nasz pobyt w Walencji był bardzo intensywny. Zakwaterowanie, inauguracja szkoły oraz mnóstwo zwiedzania i gotowania.  20.09.2018 obchodzono światowy dzień Paelli i również my swoje pierwsze zajęcia rozpoczęliśmy od przygotowania tego tradycyjnego dania.

Centralna Hala Targowa – Walencja

Największe wrażenie dotychczas zrobiła na mnie wycieczka z naszą szefową kuchni Maríą José do głównej hali targowej w Walencji – ”Mercat Central de València”, w której mogliśmy zobaczyć mnóstwo warzyw, mięs, ryb, owoców morza oraz innych produktów typowych dla Walencji i Hiszpanii. Było to dla mnie idealne miejsce ponieważ jedną z moich pasji poza gotowaniem jest fotografia, dlatego też uwieczniłem wielość kolorów w kadrze mojego aparatu.

 

La Sucursal

2 niesamowite miesiące

Naprawdę ciężko opisać takie doświadczenie w paru zdaniach. Spędziłem tu dwa niesamowite miesiące. Poznałem niezwykłych ludzi, odwiedziłem piękne miejsca, a przede wszystkim nauczyłem się naprawdę wiele. Restauracja, w której odbywałem praktyki zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Nie mam tu na myśli tylko wystroju wnętrza i zachwycającego widoku z okna, ale przede wszystkim metody pracy i jakość produktów, na których pracowałem. Poznałem dzięki temu wiele nowych smaków.

 

 

Kuchnia to nie wszytko bo najważniejsi są ludzie, którzy w niej pracują. Ja miałem szczęście ponieważ pracowałem ze wspaniałymi ludźmi z którymi często spędzałem czas wolny. Pod koniec wyjazdu postanowiliśmy zaprosić kilka osób z obsady restauracji La Sucursal i La Maritima, w tym szefa kuchni na obiad. Przygotowaliśmy razem tradycyjne polskie pierogi ruskie. Wszyscy byli zachwyceni nowymi smakami a obiad trwał do późnych godzin wieczornych 😉 Przez te dwa miesiące zdobyłem niezwykle cenne doświadczenie i na pewno przyda mi się ono w przyszłości.

przepisy kulinarne Przepisy kulinarne mytastepol.com Znajdź przepis kulinarny - Katalog Smaków