Ładowanie strony…

Muzeum sztuki w Walencji pod otwartym niebem

 

Piękno Walencji

Bardzo często wyjeżdżając do innego miasta idziemy do muzeów i zwiedzamy najbardziej popularne atrakcje. Walencja jest bogata w takie miejsca. Bez zaprzeczeń warto zobaczyć miasteczko nauki i sztuki, oceanarium, wspaniałą architekturę, katedrę Świętego Mikołaja, kościół Świętej Cataliny, centralny rynek, park Turia, Biopark…
Ale oprócz tego warto zwrócić uwagę na tą sztukę, która pojawia się prawie na każdej uliczce Walencji – cudowne obrazy na ścianach, bramach, drzwiach i ogrodzeniach. I najczęściej to nie jest zwykłe graffiti, wręcz przeciwnie – to jest sztuka wysokiej jakości. Obrazy mają treść i sens, przedstawiają życie ludzi teraz i dawniej, historie miłości, epizody z legend i baśni albo myśli i uczucia artysty. Od czasu do czasu można zobaczyć tych samych bohaterów w różnych częściach miasta.
Często spotykają się też obrazy tematyczne, które ozdabiają wejścia do różnych miejsc. I od razu widać, że tu jest wynajem rowerów, albo knajpa z pysznym jedzeniem, przedszkole, klinika weterynaryjna, albo salon urody.
Podoba mi się ta umiejętność Hiszpanów, że potrafią zrobić swoje życie bardziej jaskrawym, ciekawym i kreatywnym.
To jest prawdziwe muzeum sztuki pod otwartym niebem, które można podziwiać całkowicie za darmo, i które uzupełnia niepowtarzalną atmosferę Walencji.

 

Bienvenida Valencia!

Bienvenida Valencia!

Pierwsze dwa tygodnie pobytu w Walencji za nami! Miasto przywitało nas z otwartymi ramionami, wydarzyło się tak wiele, że mamy wrażenie, że jesteśmy tu co najmniej od miesiąca i z każdym dniem przecieramy oczy ze zdumienia ile dobra nas tu spotyka.

Ludzie, smaki i życie

Jesteśmy zachwyceni otwartością i serdecznością ludzi. Kelnerzy, barmani, sklepikarze, przechodnie, a nawet policjanci witają nas uśmiechem i krótkim „!Hola!”. Nastawienie ludzi zachęca nas do zagadywania po hiszpańsku i nauki języka w praktyce. Mamy już swoją ulubioną barmankę Valescę z baru el Morgan pod naszym mieszkaniem,  kelnerkę Marię z małej knajpki nieopodal domu i kasjera Victora z Mercadony.

Poznajemy nowe smaki nie tylko na zajęciach w kuchni i praktykach w restauracji, ale też „nowe smaki” życia, nieznaną dotąd energię, bezpośredniość  i niezwykłą otwartość obcych nam ludzi, której nie tak łatwo zaznać w Polsce. W Hiszpanii łatwiej otworzyć umysł, cieszyć się prostymi rzeczami, ciepłem wiatru na plaży, zapachem suszącego się prania, smakiem chleba z oliwą, brzdękiem kieliszków wznoszących toast. Tu wszystko jest bardziej! Bardziej intensywne, kolorowe, radosne!

Życie w Walencji toczy się na ulicy, restauracje, bary, knajpy, knajpeczki… Stoliki rozstawione wieczorami wzdłuż promenady przy plaży, muzyka, nauka salsy w plenerze, joga w parku, spotkanie religijne pod „blokiem cudów” w dzielnicy Cabanyal, wino pite z przypadkowo spotkanymi ludźmi przy plaży, gitary,  śpiewy, słońce, to wszystko powoduje wystrzał endorfin w naszych głowach i daje nam nieopisaną radość!

Jedyne co nas martwi to upływający czas… żal nam go tu tracić na sen.

przepisy kulinarne Przepisy kulinarne mytastepol.com Znajdź przepis kulinarny - Katalog Smaków