Ładowanie strony…

Muzeum sztuki w Walencji pod otwartym niebem

 

Piękno Walencji

Bardzo często wyjeżdżając do innego miasta idziemy do muzeów i zwiedzamy najbardziej popularne atrakcje. Walencja jest bogata w takie miejsca. Bez zaprzeczeń warto zobaczyć miasteczko nauki i sztuki, oceanarium, wspaniałą architekturę, katedrę Świętego Mikołaja, kościół Świętej Cataliny, centralny rynek, park Turia, Biopark…
Ale oprócz tego warto zwrócić uwagę na tą sztukę, która pojawia się prawie na każdej uliczce Walencji – cudowne obrazy na ścianach, bramach, drzwiach i ogrodzeniach. I najczęściej to nie jest zwykłe graffiti, wręcz przeciwnie – to jest sztuka wysokiej jakości. Obrazy mają treść i sens, przedstawiają życie ludzi teraz i dawniej, historie miłości, epizody z legend i baśni albo myśli i uczucia artysty. Od czasu do czasu można zobaczyć tych samych bohaterów w różnych częściach miasta.
Często spotykają się też obrazy tematyczne, które ozdabiają wejścia do różnych miejsc. I od razu widać, że tu jest wynajem rowerów, albo knajpa z pysznym jedzeniem, przedszkole, klinika weterynaryjna, albo salon urody.
Podoba mi się ta umiejętność Hiszpanów, że potrafią zrobić swoje życie bardziej jaskrawym, ciekawym i kreatywnym.
To jest prawdziwe muzeum sztuki pod otwartym niebem, które można podziwiać całkowicie za darmo, i które uzupełnia niepowtarzalną atmosferę Walencji.

 

Walencja od A do Z

Dobiega końca nasz sześćdziesięciodniowy pobyt w Walencji. Każdy z nas zabierze stąd inny pakiet doświadczeń, wspomnień, emocji. Dwa miesiące – to niewiele, by rzetelnie poznać dane miejsce, jednak równocześnie wystarczająco na tyle, by związać się z nim emocjonalnie. Próbując podsumować nasz pobyt w Walencji, postanowiłyśmy utworzyć naszą, własną listę obejmującą miejsca, wydarzenia szczególnie istotne dla nas.

A jak alcachofas – pod tym melodyjnie brzmiącym hiszpańskim terminem kryją się warzywa o trochę mniej przyjemnej dla ucha polskiej nazwie karczochy. Ich zielone główki wyzierały z każdego napotkanego ulicznego straganu, na praktykach obierałyśmy ich piętrzące się stosy, restauracje prześcigały się w pomysłach na dania z karczochem w roli głównej. To warzywo ma nawet swój pomnik niedaleko Mercado Central.

 

 

B jak Blasco Ibanez, Vincent – patron ulicy, przy której mieszka jedna z nas. Bardzo ważna postać w historii miasta, nie dziwi więc, że główna arteria miasta nosi jego imię. Autor powieści regionalnych, jego sława wyszła jednak poza granice Hiszpanii po tym, jak jedną z jego wojennych książek „Czterech Jeźdźców Apokalipsy” filmowcy z Hollywood przenieśli na wielki ekran.

C jak ceramika – ceramiczne ozdoby są obecne w mieście na każdym kroku. Mozaiki utworzone z tego materiału zdobią fasady budynków, odrzwi, kopuły dachów. W Palacio del Marques de Dos Aguas znajduje się Muzeum Ceramiki pozwalające prześledzić jak na przestrzeni wieków zmieniały się trendy we wzornictwie z wykorzystaniem tego wytwarzanego w nieodległym Manises materiale.

D jak disfruta! – czyli ciesz się czymś, czerp radość z. To hasło atakowało nas z wielu afiszy reklamowych, plakatów, banerów zachęcających do skorzystania z tej czy innej atrakcji turystycznej. Zupełnie niepotrzebnie, bo my nie potrzebowałyśmy żadnego impulsu z zewnątrz, by wyruszyć na poszukiwanie przygody.

E jak Estacion del Norte (Dworzec Północny) – przykład architektury modernistycznej. Łączy geometryczne formy z dekoracyjnością. Szczególnie interesujące są rozległe mozaiki przedstawiające sceny z życia rolników, ozdoby w kształcie pomarańczy na fasadzie budynku, a także barwne kompozycje w hali dworca z życzeniami szczęśliwej podróży w wielu językach świata.

 

 

 

F jak flaga walencka (Senyera) – jest symbolem wolności, składa się z czterech poziomych czerwonych pasów na żółtym tle oraz pionowego niebieskiego ozdobionego koronami. Podczas święta upamiętniającego triumfalne wkroczenie Jaime I do miasta odbywa się procesja z flagą z ratusza do katedry. Ciekawostką jest fakt, że wyniesienie flagi z budynku ratusza wymaga nie lada zręczności i sprytu, nie można bowiem oddawać nią honorów poprzez pochylenie.

G jak gotuj po hiszpańsku – projekt, który wzbogacił nas o nowe doświadczenia, wiedzę i wspomnienia. Wspaniałe 60 dni, które każdy z nas wykorzystał na swój własny, indywidualny sposób.

H jak historyczne centrum najstarsza a zarazem najpiękniejsza część miasta. Tutaj przeszłość jest wyczuwalna na każdym kroku, jak choćby w przypadku Trybunału Wodnego – najstarszej instytucji, której członkowie zbierają się nieprzerwanie od X wieku na placu de la Virgen. Wspomniany plac to doskonałe miejsce na poranną kawę z ekskluzywnym widokiem na Bazylikę Matki Boskiej Opuszczonych oraz Katedrę i wspaniałą fontannę z Neptunem otoczonym ośmioma nimfami obrazującymi osiem rowów irygacyjnych rzeki Turia. Miejsce szczególnie ważne ze względów osobistych dla jednej z nas;)

 

 

 

I jak improwizacja – umiejętność szczególnie istotna i pożądana podczas komunikacji z tubylcami. W ruch poszły internetowe tłumacze, stacjonarne słowniki. Wspinałyśmy się na szczyty kreatywności, próbując przypomnieć sobie istotne zwroty i wyrażenia, których nasz nauczyciel hiszpańskiego Jaume próbował nas nauczyć podczas cotygodniowych zajęć.

J jak Jardines del Turia – wspaniałe ogrody w dawnym korycie rzeki Turii, nazywane przez walencjan po prostu El Rio, czyli Rzeka. Ta szeroka promenada ma długość 7 kilometrów, co sprawdziłyśmy, objeżdżając Ogrody Turii na rowerze.

K jak katedra – wraz z najsławniejszą kaplicą Capilla del Santa Cadiz, w której znajduje się nie mniej sławny kielich z agatu. Podobno jest to Święty Graal, do którego podczas Ostatniej Wieczerzy spadło kilka kropel krwi Chrystusa. Do katedry przylega wieża El Miguelete (Michałek), ze szczytu której podziwiałyśmy panoramę miasta.

L jak licytacja w porcie – lubimy zajęcia w terenie, np. takie na które zabrał nas nasz nauczyciel gotowania Fernando. Podczas wycieczki do portu miałyśmy okazję zaobserwować całą procedurę zakupu ryb i owoców morza przez lokalnych przedsiębiorców niemal natychmiast po połowie.

Ł jak łamańce językowe – jak wyprowadzić z równowagi dotąd spokojnych i przyjaźnie nastawionych do nas Hiszpanów? Poprosić ich o powtórzenie naszych standardowych, skomplikowanych zbitek wyrazowych. Jednak niech nas nie zaskoczy, gdy w odpowiedzi na nasze: „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie” staniemy przed wyzwaniem wypowiedzenia takich zdań, jak: „Cuando cuentes cuentos, cuenta cuántos cuentos cuentas; porque si no cuentas cuántos cuentos cuentas, nunca sabrás cuántos cuentos sabes contar lub sabrás cuántos cuentos sabes contar” lub „En tres tristes trastos de trigo, tres tristes tigres comían trigo. Comían trigo, tres tristes tigres, en tres tristes trastos de trigo”.

M jak Malvarrosa – bez tego hasła alfabet o Walencji nie ma najmniejszego sensu. Przy wejściu na plażę zamieszczony jest fragment poematu Miguela de Cervantesa „Podróż na Parnas”, który sławi „wielkość zacienionej plaży Walencji”. Szeroka, piękna plaża była częstym miejscem naszych towarzyskich spotkań. To tu podziwiałyśmy oślepiający blask wschodzącego słońca, spoglądałyśmy z nostalgią na góry odcinające się na tle błękitnego nieba, obserwowałyśmy majaczący w oddali port.

N jak nowoczesność – miłośnikom nowoczesnej architektury Walencja ma obecnie wiele do zaoferowania. Walencja się zmienia, o czym świadczą powstające współcześnie budynki użyteczności publicznej, jak chociażby IVAM (Walencki Instytut Sztuki Nowoczesnej), MUViM (Walenckie Muzeum Oświecenia i Nowoczesności), Miasto Sztuki i Nauki czy Oceanarium. Nowe, atrakcyjne propozycje sprawiają, że z każdym rokiem Walencja odnotowuje większą liczbę turystów zasilających miejską kasę, toteż można liczyć na to, że w przyszłości powstaną kolejne atrakcyjne propozycje dla spragnionych wrażeń urlopowiczów.

O jak odpoczynek – oczywiście projekt to nie tylko praca nad wzbogaceniem swoich umiejętności. Wolny czas wykorzystywałyśmy na poznanie miasta, czy to pieszo czy na rowerze, był także czas na wycieczkę za miasto, wizytę w muzeum, a nawet krótki wypad do Barcelony.

P jak przyjaźń – mocne słowo o ogromnym ładunku emocjonalnym. Użyte jednak w świadomy sposób na poparcie starej prawdy, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, o czym przekonała się jedna z nas (dziękuję, Olu!) Wyjazdy takie jak ten pozwalają przyjrzeć się samemu sobie z zupełnie nowej strony.

R jak ruch uliczny – już pierwszego dnia zaskoczył nas mocno rozpowszechniony tutaj zwyczaj przechodzenia na czerwonym świetle. Nasze początkowe opory co do takiego sposobu poruszania się po ulicach Walencji szybko zostały przełamane. Z nie mniejszą konsternacją przyjęłyśmy fakt, że gdy chcesz, by kierowca autobusu zatrzymał się i wpuścił Cię do środka, musisz poprzez wyraźne machnięcie ręką (najlepiej dwukrotnie!) to zasygnalizować. W przeciwnym wypadku spóźnienie na praktykę/zajęcia gwarantowane… I jeszcze jedna cenna uwaga: gdy jesteś pieszym i zbliżasz się do ścieżki rowerowej, miej oczy dookoła głowy, gdy zaś jesteś rowerzystą, trzymaj się mocno kierownicy i trzymaj hamulec w pogotowiu!

S jak Serra Calderona – przepiękny park naturalny położony w odległości około 40 kilometrów od Walencji. Idealny punkt weekendowych wypadów za miasto nie tylko dla amatorów chodzenia po górach. Miejsce to poprzez znajdujące się tam ruiny zamku z VIII wieku znajdzie uznanie także wśród miłośników historii.

 

 

 

T jak Torres de Serranos – z kilkunastu wież znajdujących się kiedyś na terenie Walencji zostały dwie. Ta północna wieża pełniła w przeszłości różnorakie role: przede wszystkim wjazdową, ale także obronną i reprezentacyjną. Mieściło się tam także więzienie, a podczas wojny domowej przechowywano w jej wnętrzach bezcenne zbiory Muzeum Prado w Madrycie. Obecnie stanowi obowiązkowy punkt wycieczek, a z jej szczytu rozpościera się przepiękny widok na okolicę.

U jak UEFA – zdobywcy prestiżowego Pucharu UEFA, czyli Valencia CF zapewniają najwyższe emocje sportowe. Mogłyśmy się o tym przekonać podczas meczu rozgrywanego na stadionie Mestalla z zespołem Eibar. Mimo iż spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, to głośny doping wydobywający się z ponad czterdziestu tysięcy gardeł w połączeniu z pokazem futbolowych umiejętności zawodników zapewnił nam niesamowite wrażenia.

 

 

 

W jak walencki język – oficjalnymi językami obowiązującymi w Walencji są hiszpański (kastylijski) oraz walencki. Teksty oficjalne i nazwy własne zapisywane są w tych dwóch językach, jak np. w przypadku nazw ulic. Co ciekawe język walencki to używane w Walenckiej Wspólnocie określenie języka katalońskiego, lingwiści natomiast wyodrębniają z niego dialekt walencki i to właśnie on, poprzez odrębne reguły w wymowie, przysparzał nam sporych trudności, szczególnie w miejscu praktyki jednej z nas, gdzie pracowali rodowici walencjanie używający swojej historycznej odmiany języka.

Z jak zajęcia praktyczne – intensywne, kilkugodzinne zajęcia w gastronomicznej szkole Altaviana podczas pierwszych dwóch tygodni naszego pobytu w Walencji na długo pozostaną w naszej pamięci. Pierwszy kontakt z hiszpańską kuchnią, charyzmatyczny prowadzący Fernando Ferrero, dogodne warunki do zgłębiania tajemnic hiszpańskich przysmaków, a także wspaniała atmosfera podczas zajęć – to wszystko ułatwiło nam łagodne przejście o krok dalej, czyli rozpoczęcie praktyk w restauracjach nieprzypadkowych, bo specjalnie dobranych do naszych możliwości i umiejętności.

 

 

 

galeria sztuki Walencja

Wycieczka do Muzeum Sztuk Pięknych w Walencji

Wycieczka do muzeum

Dnia 27. 04. 17 r. poszliśmy całą grupą wraz z naszym nauczycielem-Ricardem do Muzeum Sztuk Pięknych w Walencji w ramach lekcji języka hiszpańskiego.  Lekcja okazała się ciekawym doświadczeniem oraz oderwaniem od rutynowych zajęć.

Museo-San-Pio-Vd

Muzeum Sztuk Pięknych w Walencji

jest w pierwszej dziesiątce muzeów odwiedzanych w Hiszpanii. Powstało obok Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych San Carlos w 1768 roku, a oficjalnie odłączyło się w 1913 roku i jest do tej pory niezależne.

 

20170427_193600

 

Jest to miejsce, które zawiera galerię sztuki obejmującą rysunki, grafikę, rzeźby, znaleziska archeologiczne, czy fragmenty dekoracyjne. Zwiedzający mają okazję zobaczyć oryginalną, obszerną w dziełach sztuki, wystawę malarstwa. To właśnie w tym obiekcie w Walencji przechowywane są dzieła największych i najwybitniejszych hiszpańskich artystów. Są wśród nich prace El Greca, Joaquina Sorolli, Francisca Goi, Mariana Salvadora Maelli ,  Autoportret Velazqueza,  Madonna z dzieciątkiem Pinturicchia.

W muzeum tym można dodatkowo obejrzeć imponującą kolekcję sztuki Walencji, pochodzącą z XV wieku, która pozwala jeszcze bliżej poznać historię tego hiszpańskiego miasta.

 

foto san pio V

Poza zwiedzaniem można przekąsić coś i napić się kawy w muzealnej kawiarni oraz odwiedzić bibliotekę muzealną .

20170427_193604

Warto wspomnieć o tym, że to nie były nasze pierwsze zajęcia w terenie, Ricardo zawsze stara się urozmaicać nasze lekcje, żeby nauka była przyjemnością.  Czasami zdarzyło się odczuć nutkę rywalizacji lub zdobyć nagrodę, co jest dowodem na to, że pomimo wieku, można uczyć się nie tylko spędzając kilka godzin z nosem w książce, ale także przez zabawę.

 

Spotkanie z przyszłością – Ciudad de las Artes y las Ciencias

Dzielnica przyszłości

Ciudad de las Artes y las Ciencias, czyli Miasto Sztuki i Nauki jest jedną z głównych atrakcji Walencji, zachwyca swoją monumentalnością i harmonią kształtów z wodą oraz światłem. Spacerując wokół budynków można odnieść wrażenie, jakby weszło się do osobnego, futurystycznego miasta, zapewne z tego powodu nazywane jest „dzielnicą przyszłości”.
Kompleks został zaprojektowany przez architekta Santiago Calatrava (znanego m. in. z dworca kolejowego Lisboa Oriente i renowacji Stadionu Olimpijskiego w Atenach) we współpracy z Felixem Candela. Budowę (która pochłonęła 1,2 miliarda Euro) rozpoczęto w 1996 roku, a ostateczną formę uzyskała w 2006 roku. Kompleks usytuowany jest w dawnym korycie rzeki Turia i rozpościera się na obszarze 350 000 m².

Na jego terenie podziwiać możemy:
L’Hemisfèric – planetarium, kino IMAX, wśród atrakcji jest również spektakl laserowy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

 

 

L’Oceanogràfic – oceanarium prezentujące 13 ekosystemów światowych mórz wraz z delfinarium i wyspą lwów morskich

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

 

 

El Museu de les Ciències Príncipe Felipe – interaktywne muzeum nauki

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

 

 

El Palau de les Arts Reina Sofía – służące jako przestrzeń koncertowo-teatralna oraz opera

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

 

 

L’Umbracle – ogromny parking z ogólnodostępnym ogrodem

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

 

 

Bilety wstępu do poszczególnych obiektów można zakupić przez oficjalną stronę internetową: https://tickets.cac.es/ lub bezpośrednio w kasach.

przepisy kulinarne Przepisy kulinarne mytastepol.com Znajdź przepis kulinarny - Katalog Smaków